Plan startu w tym maratonie narodził się jeszcze w tamtym roku, sam nie wiem dlaczego, prawdopodobnie był wynikiem jakiejś rozmowy między mną a Wojtkiem. A że miał to być górski maraton i dodatkowo zimowy, to doszedłem do wniosku, że w kontekście hipotetycznego (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że wystartuję) Rzeźnika może to być fajna próba, która…