Tagi: smashing pĄpkins

Skrócona lekcja biegania – 3 PKO Bieg Niepodległości

Przez ostatni tydzień przed startem gorączkowe sprawdzanie prognoz pogody. Będzie wiatr czy nie będzie? Będzie padać, czy nie będzie? I wreszcie powrót do przeszłości, sny dziwne i niespokojne, bóle niespodziewane dolnych narządów ruchu, łącznie z plecami i okolicami, w których te ostatnie tracą swą szlachetną nazwę. NKE na granicy wyrzucenia mnie z domu przez moje…




4/4 – Ostatni akt, czyli III ultraMARATON Bieszczadzki

  Dziwne uczucie kiedy wiatr uderzający na odsłoniętym szczycie może miotnąć prawie 90 kilogramowym facetem, przesuwając go niemal o pół metra w bok. Nic mnie tak nie denerwuje podczas biegu jak silny wiatr. A wiatr podczas III ultraMaratonu Bieszczadzkiego deprymował, mroził kości, zwalniał – jednym słowem robił wszystko żeby po raz kolejny udowodnić biegaczom, że…




Ostatni raz

Geneza Na początek cofnijmy się w czasie, niedaleko bo do 8 maja bieżącego roku. Podczas pĄsta party przed Ultramaratonem Podkarpackim. Wtedy to Łukasz zdradza wszystkim swój plan zmierzenia się z dystansem maratońskim. Chce to zrobić podczas maratonu w Rzeszowie. Do akcji wkracza jednak Matka BO, która kilkoma trafnymi argumentami przekonuje go, że lepiej/łatwiej będzie mu…




Wspomnień czar i jesienne plany

Pamiętam doskonale wyłaniającą się sylwetkę Stadionu Narodowego, kiedy skręciłem w Aleje Jerozolimskie, pamiętam że byłem na mega kryzysie i fizycznym i mentalnym. Spoglądałem na stoper i w głowie liczyłem minuty i sekundy. – Powinno wystarczyć. Chwilę wcześniej wciągnąłem żel z kofeiną, ale zastrzyk energii nie chciał przyjść. Zapas czasu wypracowany na początku biegu zaczynał się…




Najdłuższy dzień, czyli 12 Bieg Rzeźnika cz. 2

W poprzednim, odcinku: (kto nie czytał KLIK) (A tutaj w skrócie). Bohaterowie tej opowieści  dzielnie, walcząc z sennością i korkami na pierwszej części trasy dotarli do Cisnej, przegonili bawiącego na długim weekendzie w Bieszczadach brata faraona Ramzesa – Kryzysa i właśnie są gotowi do dalszej drogi. Akt II w którym jest kupa ale nie w znaczeniu pejoratywnym….




Najdłuższy dzień czyli XII Bieg Rzeźnika cz.1

Jest taka książka “Najdłuższy dzień”, napisał ją Cornelius Ryan, opowiadała o 6 czerwca 1944 roku, czyli o D-Day, jednym z najważniejszych wydarzeń w historii II Wojny Światowej. Mój najdłuższy dzień miał miejsce dokładnie 70 lat i 354 dni później 5 czerwca podczas XII Biegu Rzeźnika i także było to jedno z najważniejszych wydarzeń, tyle że…




Boże dziękuję że stworzyłeś Bieszczady

Płuca palą żywym ogniem, każdy krok boli, czuję że włókna mięśni są napięte jak postronki, serce już nie bije – wściekle trzepoce – już nie w piersi, ale gdzieś w gardle, jak obcy próbuje wydostać się na wolność. Przy tempie 13 min/km tętno dobija do 188 uderzeń na minutę, pot zalewa oczy – to szaleństwo….




Kiedy maraton to za mało – Ultra debiut

W wyobraźni każdego chyba biegacza mieszka marzenie o przebiegnięciu maratonu. Królewski dystans, jak już kiedyś napisałem, jest w pewnym sensie świętym gralem biegaczy (z pominięciem wyjątków, które po prostu jak zwykle potwierdzają regułę). Co jednak zrobić, gdy już się ma na koncie te magiczne 42 195 metrów? Oczywiście można klepać je w nieskończoność, śrubując wyniki,…




Kraków jeszcze nigdy tak jak dziś… 14.Cracovia Maraton

Mówią, że przestępca zawsze wraca na miejsce zbrodni, okazuje się, że maratończyk wraca w miejsce swojego debiutu. To że pamięta, ten debiut to oczywiste – ostatnie 10 kilometrów z 13. Cracovia Maratonu, wciąż mi się śni po nocach, najgorzej przebiegnięta dycha ever. Jednak postanowiłem wrócić, za małą namową Roberta i stwierdzeniem, że nie jest mi…




Warszawski Sen

Są takie chwile w życiu, które chciałoby się przeżywać bez końca. Jedną z nich z pewnością pozostanie 10. PZU Półmaraton Warszawski. Zaplanowałem go jeszcze w ubiegłym roku, pod wpływem Smashing Pąpkinsowej braci, która zapowiadała liczną i wesołą ekipę, a to gwarantowało rewelacyjną zabawę i świetną atmosferę. Sama myśl o tych świrach sprawia, że na mych…