Tagi: rywalizacja

Pocałuj chwałę albo zgiń – ZUK 2017

Magia Ona istnieje naprawdę. Są takie chwile gdy wyraźnie wyczuwam jej obecność. Właśnie wtedy moje wszystkie zmysły wyostrzają się maksymalnie. Ktoś powie – To adrenalina. Odpowiem krótko – Nie tylko. Część tej magii jest zawarta w bieganiu, moim zdaniem najwięcej w ultra, a żeby być dokładnym najwięcej tej magii odczuwam w Zimowym Ultramaratonie Karkonoskim. Dlaczego…




W pogoni za ulgą – X Bieg Kazików

Ni pies ni wydra Są takie biegi, do których podchodzę jak pies do jeża. Bo po co, na co i dlaczego? Pasują mi jak kwiatek do kożucha. Podobnie było z X Biegiem Kazików. Wróciłem do domu z delegacji, NKE przy laptopie stwierdza: Zapisałam Cię na bieg. Przyznam szczerze zamurowało mnie. Nie żebym nie wiedział  o…




Warszawa da się lubić

Zrób coś szalonego. Chcesz zrobić coś niezwykłego, nie szablonowego, wykraczającego poza granicę możliwości? Nie wiesz jak? Załóż się. Że ja nie dam rady tego zrobić? Potrzymaj mi piwo i patrz. O idei czelendżów Krasusa pisałem już wcześniej przy okazji oficjalnego ogłoszenia jednego z nich – i dla mnie chyba najważniejszego – Wyścigu (kto nie czytał…




Wbiegając w 2016 rok

Jeszcze nie oswoiłem się z myślą, że rok 2015 zakończył się, a już na horyzoncie pojawiają się kolejne wyzwania sezonu 2016. Miniony rok był ze wszech miar dobry biegałem jeszcze więcej, mądrzej i szybciej. Gdy zaczynałem biegać w kwietniu 2014 roku, każdemu kto powiedziałby, że ten ponad stukilogramowy gość na co dzień przebiegający po rywalach…




Przebudzenie Tygrysa czyli o tym jak startować co niedzielę przez miesiąc

Zawsze tak jest, że gdy chcę napisać posta przed zawodami to czas kurczy mi się w zastraszającym tempie. Jeśli dodamy do tego, że w zawodach tych moja firma jest partnerem, a jej liczne zasoby ludzkie ograniczają się w porywach do osób czterech i trzeba przygotować pakiety z nagrodami plus kilkaset produktów do sprzedaży na expo…




Kwiatek na kożuchu czyli XXVI Nocny Bieg Solidarności

Spoglądając na planowane na przestrzeni najbliższych dwóch miesięcy starty, to bieg na 5 km, w którym wystartowałem wczoraj, potrzebny mi był jak przysłowiowy kwiatek na kożuchu (stąd tytuł). Dużo bardziej potrzebuję długich spokojnych wybiegań niż krótkich, szybkich “sprintów” na 5 km. Jednak już od początku mojej przygody z bieganiem miałem ochotę przebiec Nocny Bieg Solidarności,…




Mój pierwszy start inaczej mówiąc jak straciłem startowe dziewictwo

Są takie chwile, które zapamiętuje się do końca życia. Maszerując na start swojego pierwszego oficjalnego startu, jeszcze nie wiedziałem, że taka chwila nadchodzi, wielkimi krokami. Był kwiecień, start w VII półmaratonie rzeszowskim miał być przetarciem przed królewskim dystansem w Krakowie, jednak nie był tylko startowym treningiem, był kamieniem milowym w celach jakie założyłem sobie na…




Biegowy tysiąc czyli historia pewnej rywalizacji

ale o co chodzi Miałem przyjemność brać w takiej udział z 6 innymi biegaczami. Ale od początku JK, czyli Jacka już znacie pisałem o nim we wpisie o Maratonie Krakowskim (kto nie czytał klik tutaj). Dwukrotnie zmierzyliśmy swoje możliwości biegowe na zawodach, trzecim starciem była rywalizacja na Endomondo, która została ochrzczona “1000 kilo biegusiem w rok”….