Tagi: półmaraton

Biegnij i nic więcej – Zaporowy Półmaraton 2016

Preludium Zamykam drzwi pubu, w którym pracuję. Miasto jeszcze nie śpi, ostatnie ciepłe wieczory wciąż sprzyjają weekendowym szaleństwom. Jednak nie tym razem, ja myślami jestem gdzieś daleko.  Za 12 godzin już powinienem być na mecie Zaporowego Maratonu wtedy będzie czas na szaleństwo, tymczasem dobranoc!   Pobudka Czy można się wyspać w trzy godziny? Jaki to…




Warszawa da się lubić

Zrób coś szalonego. Chcesz zrobić coś niezwykłego, nie szablonowego, wykraczającego poza granicę możliwości? Nie wiesz jak? Załóż się. Że ja nie dam rady tego zrobić? Potrzymaj mi piwo i patrz. O idei czelendżów Krasusa pisałem już wcześniej przy okazji oficjalnego ogłoszenia jednego z nich – i dla mnie chyba najważniejszego – Wyścigu (kto nie czytał…




Przez błoto do gwiazd czyli Zaporowy Półmaraton

Wyjazd Samochód pękał w szwach, ale to nie z powodu ilości rzeczy biegowych, ale… mydeł! A było to tak… W trakcie jednej z rozmów z Matką BO (współorganizatorki Zaporowego Maratonu), wyszła opcja, aby moja firma (CzysteMydło.pl) została partnerem Zaporowego Maratonu AD 2015, więc od początku tygodnia zgodnie całą rodziną pakowaliśmy mydła. Zrobiło się tego całkiem…




VIII Półmaraton Rzeszowski pod znakiem zająca

Czy można przebiec półmaraton, bez napinania się na wynik, bez napierania i z przyjemnością płynącą tylko z czystej radości biegania? Jeszcze do niedzieli wydawało mi się, że nie. A jednak VIII Półmaraton Rzeszowski pokazał mi, że może być inaczej. Ale jak to? Przecież to ten trud – brak oddechu w piersi na finiszu, gdy płuca palą…




Warszawski Sen

Są takie chwile w życiu, które chciałoby się przeżywać bez końca. Jedną z nich z pewnością pozostanie 10. PZU Półmaraton Warszawski. Zaplanowałem go jeszcze w ubiegłym roku, pod wpływem Smashing Pąpkinsowej braci, która zapowiadała liczną i wesołą ekipę, a to gwarantowało rewelacyjną zabawę i świetną atmosferę. Sama myśl o tych świrach sprawia, że na mych…




Mój pierwszy start inaczej mówiąc jak straciłem startowe dziewictwo

Są takie chwile, które zapamiętuje się do końca życia. Maszerując na start swojego pierwszego oficjalnego startu, jeszcze nie wiedziałem, że taka chwila nadchodzi, wielkimi krokami. Był kwiecień, start w VII półmaratonie rzeszowskim miał być przetarciem przed królewskim dystansem w Krakowie, jednak nie był tylko startowym treningiem, był kamieniem milowym w celach jakie założyłem sobie na…




Podsumowanie sierpnia czyli rekordowy miesiąc Filipidesa

Snuję plany a nie się Sierpień zakończył się kilka dni temu (już tydzień temu), pora na podsumowanie. Zakończyłem miesiąc startem testowym w BMW Półmaratonem Praskim (kto nie czytał relacji ten klik tutaj), 2124 miejsce w kategorii open w czasie 01:52:14 netto, wysokie 82 miejsce w zaskakującej kategorii K30 (chyba zacznę golić nogi, albo zgolę brodę…




BMW Półmaraton Praski czyli nie taki płaski bieg

30.09 czyli Stolico przybywam. Wyjeżdżamy z Najwierniejszą Kibicką Ever (czyli moją Żoną dalej zwaną Dagmarą), zostawiając młode pokolenie biegaczy pod opieką babci, o godzinie 11:05. Po godzinie jazdy autobusem mam ochotę wysiadać, a w każdym razie odkręcić nogi i postawić obok. Po drugiej godzinie mam ochotę zjeść połowę pasażerów, bo rano udało się łyknąć jeno…




Pierwsza połówka

Spowiedź biegacza Nazywam się Bartek i jestem biegoholikiem… Nie, nie jest to historia mojego nałogu biegowego, choć pewnie to były jego początki. Nie jest to także historia pierwszej półlitrówki wody mineralnej wypitej po treningu. Zacznijmy jeszcze raz, historycznie, tak z lekką nutką Wołoszańskiego. Był pogodny wieczór 28 maja 2013 roku, kiedy wyposażony w małą buteleczkę…