Dziwne uczucie kiedy wiatr uderzający na odsłoniętym szczycie może miotnąć prawie 90 kilogramowym facetem, przesuwając go niemal o pół metra w bok. Nic mnie tak nie denerwuje podczas biegu jak silny wiatr. A wiatr podczas III ultraMaratonu Bieszczadzkiego deprymował, mroził kości, zwalniał – jednym słowem robił wszystko żeby po raz kolejny udowodnić biegaczom, że…