Geneza Budzi mnie deszcz, rytmicznie uderzający o dach, coraz mocniej i mocniej.  Słyszę szumiącą w rynnach wodę i już wiem, że błoto będzie i to takie nie byle jakie. A jeszcze kilka godzin wcześniej na odprawie Krzysiek Dołęgowski et consortes zapewniał, że błota nie ma dużo. Dzień przed zawodami temperatura oscylowała w okolicach 30 stopni…