Tagi: bieganie z bratem

Raz, dwa, trzy, cztery, pięć czyli Ultramaraton Podkarpacki po raz trzeci

Znakowanie Moja historia i przygoda z IV edycją Ultramaratonu Podkarpackiego rozpoczęła się około tygodnia po zakończeniu III edycji (kto nie czytał klik). W pubie, gdzie wówczas pracowałem, odbyła się impreza organizatorów tego biegu. Przeżyłem szok, kiedy zobaczyłem ludzi, których w większości widywałem w strojach sportowych – kobiety w sukienkach, mężczyźni w koszulach z kołnierzykiem. Niby…




Biegnij i nic więcej – Zaporowy Półmaraton 2016

Preludium Zamykam drzwi pubu, w którym pracuję. Miasto jeszcze nie śpi, ostatnie ciepłe wieczory wciąż sprzyjają weekendowym szaleństwom. Jednak nie tym razem, ja myślami jestem gdzieś daleko.  Za 12 godzin już powinienem być na mecie Zaporowego Maratonu wtedy będzie czas na szaleństwo, tymczasem dobranoc!   Pobudka Czy można się wyspać w trzy godziny? Jaki to…




Ostatni raz

Geneza Na początek cofnijmy się w czasie, niedaleko bo do 8 maja bieżącego roku. Podczas pĄsta party przed Ultramaratonem Podkarpackim. Wtedy to Łukasz zdradza wszystkim swój plan zmierzenia się z dystansem maratońskim. Chce to zrobić podczas maratonu w Rzeszowie. Do akcji wkracza jednak Matka BO, która kilkoma trafnymi argumentami przekonuje go, że lepiej/łatwiej będzie mu…




O tym, że mam dużo pracy, mało piszę i trochę biegam

Praca, praca i jeszcze raz praca. Tak można określić to co dzieje się u mnie od około półtora miesiąca. Ale jeszcze żyję, tym postem daję dowód życia i obiecuję Wam twórczą poprawę – bo lubię pisać. Cały młyn zaczął się od tego, że pod koniec stycznia zakończyła się moja praca na etacie w firmie u…