Spoglądając na planowane na przestrzeni najbliższych dwóch miesięcy starty, to bieg na 5 km, w którym wystartowałem wczoraj, potrzebny mi był jak przysłowiowy kwiatek na kożuchu (stąd tytuł). Dużo bardziej potrzebuję długich spokojnych wybiegań niż krótkich, szybkich “sprintów” na 5 km. Jednak już od początku mojej przygody z bieganiem miałem ochotę przebiec Nocny Bieg Solidarności,…