Słowem wstępu   Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi – tak powiedział jeden z najsłynniejszych (jeśli nie najsłynniejszy) filmowych ultramaratończyków Forest Gump i wiecie co, cholera – miał idiota rację. Czekoladka, którą wyciągnąłem z pudełka życie, a która zobrazowałaby mój występ w 36. PZU Maratonie Warszawskim można nazwać poezją…