4/4 – Ostatni akt, czyli III ultraMARATON Bieszczadzki

  Dziwne uczucie kiedy wiatr uderzający na odsłoniętym szczycie może miotnąć prawie 90 kilogramowym facetem, przesuwając go niemal o pół metra w bok. Nic mnie tak nie denerwuje podczas biegu jak silny wiatr. A wiatr podczas III ultraMaratonu Bieszczadzkiego deprymował, mroził kości, zwalniał – jednym słowem robił wszystko żeby po raz kolejny udowodnić biegaczom, że…




3/4 biegowy rollercoaster trwa czyli jak przeżyłem 9. Bieg Trzech Kopców

Kopiec Krakusa, Kopiec Kościuszki, Kopiec Niepodległości i trasa pomiędzy nimi, około 12 kilometrów 800 metrów. Teren zróżnicowany, żwir, asfalt, kostka brukowa, leśne ścieżki. I legenda otaczająca już ten krakowski bieg, od wszystkich znajomych pozytywne opinie. Dziewiąta edycja – startówki rozchodzące się jak świeże bułeczki. To wszystko skutecznie zachęciło mnie, żeby zapisać się na ten bieg…




Ostatni raz

Geneza Na początek cofnijmy się w czasie, niedaleko bo do 8 maja bieżącego roku. Podczas pĄsta party przed Ultramaratonem Podkarpackim. Wtedy to Łukasz zdradza wszystkim swój plan zmierzenia się z dystansem maratońskim. Chce to zrobić podczas maratonu w Rzeszowie. Do akcji wkracza jednak Matka BO, która kilkoma trafnymi argumentami przekonuje go, że lepiej/łatwiej będzie mu…




Przez błoto do gwiazd czyli Zaporowy Półmaraton

Wyjazd Samochód pękał w szwach, ale to nie z powodu ilości rzeczy biegowych, ale… mydeł! A było to tak… W trakcie jednej z rozmów z Matką BO (współorganizatorki Zaporowego Maratonu), wyszła opcja, aby moja firma (CzysteMydło.pl) została partnerem Zaporowego Maratonu AD 2015, więc od początku tygodnia zgodnie całą rodziną pakowaliśmy mydła. Zrobiło się tego całkiem…




Przebudzenie Tygrysa czyli o tym jak startować co niedzielę przez miesiąc

Zawsze tak jest, że gdy chcę napisać posta przed zawodami to czas kurczy mi się w zastraszającym tempie. Jeśli dodamy do tego, że w zawodach tych moja firma jest partnerem, a jej liczne zasoby ludzkie ograniczają się w porywach do osób czterech i trzeba przygotować pakiety z nagrodami plus kilkaset produktów do sprzedaży na expo…




Kwiatek na kożuchu czyli XXVI Nocny Bieg Solidarności

Spoglądając na planowane na przestrzeni najbliższych dwóch miesięcy starty, to bieg na 5 km, w którym wystartowałem wczoraj, potrzebny mi był jak przysłowiowy kwiatek na kożuchu (stąd tytuł). Dużo bardziej potrzebuję długich spokojnych wybiegań niż krótkich, szybkich “sprintów” na 5 km. Jednak już od początku mojej przygody z bieganiem miałem ochotę przebiec Nocny Bieg Solidarności,…




Wspomnień czar i jesienne plany

Pamiętam doskonale wyłaniającą się sylwetkę Stadionu Narodowego, kiedy skręciłem w Aleje Jerozolimskie, pamiętam że byłem na mega kryzysie i fizycznym i mentalnym. Spoglądałem na stoper i w głowie liczyłem minuty i sekundy. – Powinno wystarczyć. Chwilę wcześniej wciągnąłem żel z kofeiną, ale zastrzyk energii nie chciał przyjść. Zapas czasu wypracowany na początku biegu zaczynał się…




Ekipa na szczycie

Rzeczy ważne i ważniejsze

Urlop. Kiedy pakowałem się na niego przygotowałem sobie osobną torbę z rzeczami biegowymi, do tego camelbag, bo planowałem długie wybieganie, a kompletu dopełniły dwie pary butów jedne na asfalt drugie, a jakże w teren, bo przecież jadę w Bieszczady. Tak, te Bieszczady, które w zeszłym miesiącu przemierzyłem niemal całe w niespełna szesnaście godzin. Jechałem z…




Najdłuższy dzień, czyli 12 Bieg Rzeźnika cz. 2

W poprzednim, odcinku: (kto nie czytał KLIK) (A tutaj w skrócie). Bohaterowie tej opowieści  dzielnie, walcząc z sennością i korkami na pierwszej części trasy dotarli do Cisnej, przegonili bawiącego na długim weekendzie w Bieszczadach brata faraona Ramzesa – Kryzysa i właśnie są gotowi do dalszej drogi. Akt II w którym jest kupa ale nie w znaczeniu pejoratywnym….




Najdłuższy dzień czyli XII Bieg Rzeźnika cz.1

Jest taka książka “Najdłuższy dzień”, napisał ją Cornelius Ryan, opowiadała o 6 czerwca 1944 roku, czyli o D-Day, jednym z najważniejszych wydarzeń w historii II Wojny Światowej. Mój najdłuższy dzień miał miejsce dokładnie 70 lat i 354 dni później 5 czerwca podczas XII Biegu Rzeźnika i także było to jedno z najważniejszych wydarzeń, tyle że…