Kategoria: Przemyślenia biegowe

O tym że warto mieć pasję

Co się ze mną działo? Dawno mnie nie było, oj bardzo dawno. Najpierw miał być post o nieudanym biegu Trzech Kopców, potem o chorowaniu i sztafecie maratońskiej,  następnie o porażce na Łemkowynie, wreszcie podsumowanie trzech powyższych i w końcu podsumowanie biegowego roku 2016. Nie wyszło, uroki bycia samotnym ojcem przez 5 dni w tygodniu, nocnej…




Czy powinniśmy się bać?

Jak pokazują wydarzenia z Bostonu z kwietnia 2013 roku, można bez dużego problemu, zorganizować zamach podczas trwania imprezy sportowej, nawet w tak wyczulonym na terroryzm kraju, jakim są od 2001 roku Stany Zjednoczone. Smutne jest to, że nasz świat ucywilizował się w takim stopniu, że to co kiedyś było nie do pomyślenia, na naszych oczach…




Ekipa na szczycie

Rzeczy ważne i ważniejsze

Urlop. Kiedy pakowałem się na niego przygotowałem sobie osobną torbę z rzeczami biegowymi, do tego camelbag, bo planowałem długie wybieganie, a kompletu dopełniły dwie pary butów jedne na asfalt drugie, a jakże w teren, bo przecież jadę w Bieszczady. Tak, te Bieszczady, które w zeszłym miesiącu przemierzyłem niemal całe w niespełna szesnaście godzin. Jechałem z…




Za zakrętem czai się… Rzeźnik

Ostatnie kilka dni jest dla mnie bardzo trudne. Kiedy spoglądam rano w lustro, widzę szaleństwo i strach w oczach. Niby jestem po debiucie ultra, choć na dystansie przedszkolnym. Niby mam obiegnięte ¾ trasy Rzeźnika z mocną ekipą,  przygotowaną i obgadaną z Wojtkiem strategię, a jednak niepokój, strach i śliskie węgorze, które zadomowiły się w moim…




Po co Ci to bieganie?

Tekst pisany na przełomie roku 2014/15 (z krótkimi wstawkami z marca 2015), lecz na aktualności nie stracił ani trochę. No właśnie, po co? Pytanie to między wierszami zadała mi rodzina NKE, podczas sobotniego, poświątecznego dojadania resztek, kiedy swoim zwyczajem sprowadziłem temat rozmowy na sport i bieganie.Kiedy snułem plany na nadchodzący wielkimi krokami Nowy Rok 2015,…