Kategoria: Podsumowania

Coś się kończy coś się zaczyna

Umarł Król niech żyje Król 11 listopada Biegiem Niepodległości zakończył się dla mnie mój drugi sezon startowy. Umarł król, niech żyje król. Wiecie, że nienawidzę pisać podsumowań, ale w związku z zakończeniem tego sezonu warto napisać kilka słów, bo ten sezon był pod wieloma względami dużo lepszy od pierwszego. Byłem bardziej świadom celu, swoich możliwości…




W oczekiwaniu na ultra debiut

Nowy miesiąc, święto pracy, wolne, a mnie nie opuszczają ani na moment myśli o zbliżającym się wielkimi krokami debiucie w biegu ultra. Dziś na treningu postanowiłem na chwilę wywiać szybkim biegiem galopujące w głowie myśli, zmieniłem audiobooka na standardową listę biegową. Chyba się udało – tempo 4:46 min/km skutecznie zablokowało myślenie o bardziej złożonych problemach….




Tak Przebiegał 2014 rok – podsumowanie

No i już, koniec i bomba, kto nie biegał ten trąba. 2014 przeszedł do historii, a na tron panowania (czy też przemijania) wkroczył 2015 rok. Pyk i minęło, jak to się mówi, jak ze sznurówki buta biegowego strzelił. Rok się zakończył, czas wyskrobać z pamięci zakamarków, endomondziaków, dysków komputera i innych schowków gdzie zapisuje się…




Październikowe [nie]bieganie

Ciężko jest podsumowywać, coś czego w zasadzie nie było. W ciągu minionych dziesięciu miesięcy tylko raz przebiegłem mniej kilometrów niż w październiku, było to w styczniu gdy budził się mój głód biegania. Budził się na kacu po dwóch miesiącach przerwy w bieganiu. Plany na nowy rok były jasne. Teraz znajduję się po drugiej stronie osi…




Kiedy podsumowanie to słodki lek na gorzką rzeczywistość czyli mało biegam dużo siedzę

Słowem wstępu Nie chcę mi się pisać. Jestem smutny, zły sfrustrowany i ogólnie rzecz biorąc zrezygnowany. Cóż z tego, że wrzesień to jeden z najlepszych biegowych miesięcy ever. Solidnie przepracowany okres przygotowawczy do 36. PZU Maratonu Warszawskiego i fantastyczny (jak dla mnie!!!) wynik i życiówka poprawiona o ponad 30 minut to zwieńczenie czterech miesięcy pracy…




Podsumowanie sierpnia czyli rekordowy miesiąc Filipidesa

Snuję plany a nie się Sierpień zakończył się kilka dni temu (już tydzień temu), pora na podsumowanie. Zakończyłem miesiąc startem testowym w BMW Półmaratonem Praskim (kto nie czytał relacji ten klik tutaj), 2124 miejsce w kategorii open w czasie 01:52:14 netto, wysokie 82 miejsce w zaskakującej kategorii K30 (chyba zacznę golić nogi, albo zgolę brodę…